niedziela, 2 sierpnia 2015

11.PRZYSZŁOŚĆ

-Chłopaki!
-Czego się drzesz łapa?
-Mmam ten Amettz ametyn ametyz czy  jakoś tak, luniek czy teraz zobaczymy przyszłość?
-Tak.




1995


-Ej chyba się udało.-powiedział Syriusz rozglądając się.
-Noo ale czemu jesteśmy w Pokoju Slytherina?
-Nie wiem chodź chce się czegoś dowiedzieć.-weszli do salony tam jeden ze slizgonów leżał na kanapie a drugi z blond włosami chodził w kółko i spojrzał na nich.
-A wy to kto do cholery?-za nim jednak zdążyli odpowiedzieć przerwał im leżący chłopak.
-Malfoy kurwa, zamkniesz mordę czy ja mam ci ją zamknąć?!-blondwłosy na to wyszedł po prostu z pokoju a Syriusz postanowił w końcu się odezwać
-Nie lubisz Malfoya?
-Nienawidzę, jebany lizuś.
-Jak się nazywasz?-spytał teraz James, chłopaki mieli inny wygląd żeby nie wzbudzać podejrzeń.
-Alois.-do Aloisa podeszła nagle dziewczyna o czerwonych wręcz włosach, James szepnął do chłopaków.
-Podobna trochę do Lily.
-A wy to kto?-odezwała się czerwono włosa.
-My z wymiany.-powiedział Syriusz.
-A okej-teraz krzyknęła na tego leżącego-Black! Ruszaj swoją dupę i idziemy!-James spojrzał na Syriusza i mu szepnął-To twój syn pewnie.
-Pewnie tak ci co maja nasze nazwiska to nasze dzieciaki pewnie.
-Na chuj mam wstawać!
-Na gówno kurwa, Mój braciszek ma jakiś genialny pomysł, wy nowi możecie iść z nami wydajecie się fajni.
-No dobra ale kto ma pomysł i o co chodzi?-zapytał nieśmiało James i spojrzał na Syriusza który gapił się na swojego syna.
-Mój młodszy brat a jego najlepszy kumpel-tu wskazała na syna Syriusza-czyli Harry Potter wpadł na jakiś genialny pomysł co pewnie skończy się tym że Tedy będzie musiał zmieniać postać.
-Kto?-spytał Syriusz.
Odpowiedział mu jego Syn
-Ted Lupin, jest metamorfomagiem.-Alois wstał i był strasznie podobny do Syriusza miał tylko krótsze włosy parę tatuaży i kolczyki w uszach wardze i brwi.



                                                                        ***
-Cóż dowiedzieliśmy się że mamy dzieciaki, nieźle ej tam jest Malfoy i coś drze japę do naszycg tylko z przyszłości!

Dobiegli do nich a tam Malfoy krzyczał na jakaś gryfonkę
-Zamknij się Granger! Ty brudna szlamo!-James powstrzymał Syriusz który miał ochotę mu jebnąć.
-Hej Malfoy!-zobaczyli wołającego chłopaka miał niebieskie włosy i kolczyka we brwi.
-Czego chcesz Lupin!.-a niebiesko włosy w zamian mu przywalił z całej siły w twarz.
-Niczego.-Huncwoci czyli tylko James i Syriusz patrzyli na to z ubawem zobaczyli jak ze śmiechu turlają się Harry syn Jamesa i Alois syn Syriusza.



******

-Przyszłość jest mega!

środa, 13 listopada 2013

Rozdział`10 przyszłość, szusty rok

-Ej no nie działa-narzekał James.
-A no taak trzeba mieć medalion ametyzu-stwierdził Remus


                Rok puzniej

W hogwardzie hłopcy są na 6 roku i siedzą w wielkiej sali.
-Witajcie uczniowie starzy jak i nowi, zaraz naszych naj młodszych przydzielimy do domów, przypominam że wstep do zakazanego lasu jest zabroniony, profesor Macgonagali oddaje pani głos-powiedział Dablemdoore.
Było już dużo osób i nagle.
-Cindy Black!
-Syriusz, kto to?-spytał James
-Moja kuzynka. -opowiedział Syriusz spoglądając na małą dziewczynke idącą w strone tary.
-Slytherin!

Rozdział 9 przyszłość

Chłopcy szli korytarzem, była 24.00.
-Cholera Filch idzie!!!!-krzykną przerazony Syriusz.
Wszyscy puścili się w bieg. Wpadli do jakiejś komnaty.
-Gdzie my jesteśmy?-spytał się James.
-Komnata przyszłości.-opowiedział Remus.
-Że w komnacie czego-spytał zdziwiony Syriusz z miną ,,Geniusza''
-Komnata przyszłości, w niej można zobaczyć przyszłość.-wyjasnił Lunatyk.
-Czad, a jak to się robi?-zapytał James.
-Trzeba położyć ręce na tym talerzu, o tam.- powiedział Remus wskazując na płaski talerz.
Chłopcy od razu pobiegli do talerza położyli ręce i ...
                                   T.B.C

środa, 16 października 2013

nasi bochaterowie

 James

 Syriusz

Remus

 Peter

 Abby

 Natalia

 Dorcas


 Lili

 Regulus

 Severus

 Rockwood

 Avery

 Carrie White

 Yoko Koyama (czyt. Joko Kojimana)

 Cindy Black (u mnie to bendzie kuzynka Syriusza i Regulusa)

sowia poczta

Dziękuje wam za 110 wyświetleń, ciesze się że ktoś czyta tego bloga postaram się regularnie wrzucac posty.
Pozdrawiam moich czytelników!!!!/Magda
                                                                 ***
PS. Sorka za błędy ortograficzne. ;)

kilka zdjeć naszych huncwotów











 




Odpał po ognistej.




wtorek, 15 października 2013

Rozdział 8 zostaw mojego brata

Hogsmet, no tak byli w magicznej wiosce siedzieli w 4 miotlach ipili piwo kremowe.
-Słuchajcie wy macie prezenty ja musze kupić spotkamy sie  w wyjściu od hogsmet, pa-powiedział Syriusz.
-OK.Pa.
Syriusz szedl i natkną się na uliczkę zobaczyl tam swojego brata zmienił się w psa i podszedl bliżej żeby podsłuchać.
-Posłuchaj mnie Black zrobisz to co ci każę.
-Nie!
-Przestań być takim upartym dzieciakiem i rób co mówię albo ty i twoja rodzina pożałujecie-wysyczał dużo starszy chyba 20 letni chlopak przykładając ruszkę do kardła Regulusa.
-Zostaw mojego brata-wyskoczył Syriusz-Drętwota!!!!
Napastnik pojawil się w czarnej chmurze dymu i znikną.
-Śmiercożerca, co od ciebie chciał?-spytał  młodszego brata
-Nic nie chciał mógł byś choć raz się nie wtrącać.-już chciał odejść ale Syriusz łapał go za skraj szaty i szarpną.
-Zrób mi tą przyjemność i raz w życiu powiec mi prawdę. Co chciał od ciebie ten śmiercożerca, znasz go?!!?!
-To Olpiness, chiał żebym sie do nich przyłączył.-powiedział w końcu Regulus.
-Ale ty nie jesteś jednym z nich?
-Nie!!!- wykrzykną młody Black podwijając rękawy żeby pokazać bratu że nie kłamie.
-To dobrze, wbij to sobie do wiadomości że jednak jestem twoim starszym bratem i się o ciebie... martwie.
-Nikomu nie powiemy o tej sytuaci.
-Prędzej odgryzł bym sobie ręke.-powiedział Syriusz uśmiechając się i obejmująć brata ramieniem.
To był ich naj milsze wspomnienie.