-Chłopaki!
-Czego się drzesz łapa?
-Mmam ten Amettz ametyn ametyz czy jakoś tak, luniek czy teraz zobaczymy przyszłość?
-Tak.
1995
-Ej chyba się udało.-powiedział Syriusz rozglądając się.
-Noo ale czemu jesteśmy w Pokoju Slytherina?
-Nie wiem chodź chce się czegoś dowiedzieć.-weszli do salony tam jeden ze slizgonów leżał na kanapie a drugi z blond włosami chodził w kółko i spojrzał na nich.
-A wy to kto do cholery?-za nim jednak zdążyli odpowiedzieć przerwał im leżący chłopak.
-Malfoy kurwa, zamkniesz mordę czy ja mam ci ją zamknąć?!-blondwłosy na to wyszedł po prostu z pokoju a Syriusz postanowił w końcu się odezwać
-Nie lubisz Malfoya?
-Nienawidzę, jebany lizuś.
-Jak się nazywasz?-spytał teraz James, chłopaki mieli inny wygląd żeby nie wzbudzać podejrzeń.
-Alois.-do Aloisa podeszła nagle dziewczyna o czerwonych wręcz włosach, James szepnął do chłopaków.
-Podobna trochę do Lily.
-A wy to kto?-odezwała się czerwono włosa.
-My z wymiany.-powiedział Syriusz.
-A okej-teraz krzyknęła na tego leżącego-Black! Ruszaj swoją dupę i idziemy!-James spojrzał na Syriusza i mu szepnął-To twój syn pewnie.
-Pewnie tak ci co maja nasze nazwiska to nasze dzieciaki pewnie.
-Na chuj mam wstawać!
-Na gówno kurwa, Mój braciszek ma jakiś genialny pomysł, wy nowi możecie iść z nami wydajecie się fajni.
-No dobra ale kto ma pomysł i o co chodzi?-zapytał nieśmiało James i spojrzał na Syriusza który gapił się na swojego syna.
-Mój młodszy brat a jego najlepszy kumpel-tu wskazała na syna Syriusza-czyli Harry Potter wpadł na jakiś genialny pomysł co pewnie skończy się tym że Tedy będzie musiał zmieniać postać.
-Kto?-spytał Syriusz.
Odpowiedział mu jego Syn
-Ted Lupin, jest metamorfomagiem.-Alois wstał i był strasznie podobny do Syriusza miał tylko krótsze włosy parę tatuaży i kolczyki w uszach wardze i brwi.
***
-Cóż dowiedzieliśmy się że mamy dzieciaki, nieźle ej tam jest Malfoy i coś drze japę do naszycg tylko z przyszłości!
Dobiegli do nich a tam Malfoy krzyczał na jakaś gryfonkę
-Zamknij się Granger! Ty brudna szlamo!-James powstrzymał Syriusz który miał ochotę mu jebnąć.
-Hej Malfoy!-zobaczyli wołającego chłopaka miał niebieskie włosy i kolczyka we brwi.
-Czego chcesz Lupin!.-a niebiesko włosy w zamian mu przywalił z całej siły w twarz.
-Niczego.-Huncwoci czyli tylko James i Syriusz patrzyli na to z ubawem zobaczyli jak ze śmiechu turlają się Harry syn Jamesa i Alois syn Syriusza.
******
-Przyszłość jest mega!
Historia Huncwotów
niedziela, 2 sierpnia 2015
środa, 13 listopada 2013
Rozdział`10 przyszłość, szusty rok
-Ej no nie działa-narzekał James.
-A no taak trzeba mieć medalion ametyzu-stwierdził Remus
Rok puzniej
W hogwardzie hłopcy są na 6 roku i siedzą w wielkiej sali.
-Witajcie uczniowie starzy jak i nowi, zaraz naszych naj młodszych przydzielimy do domów, przypominam że wstep do zakazanego lasu jest zabroniony, profesor Macgonagali oddaje pani głos-powiedział Dablemdoore.
Było już dużo osób i nagle.
-Cindy Black!
-Syriusz, kto to?-spytał James
-Moja kuzynka. -opowiedział Syriusz spoglądając na małą dziewczynke idącą w strone tary.
-Slytherin!
-A no taak trzeba mieć medalion ametyzu-stwierdził Remus
Rok puzniej
W hogwardzie hłopcy są na 6 roku i siedzą w wielkiej sali.
-Witajcie uczniowie starzy jak i nowi, zaraz naszych naj młodszych przydzielimy do domów, przypominam że wstep do zakazanego lasu jest zabroniony, profesor Macgonagali oddaje pani głos-powiedział Dablemdoore.
Było już dużo osób i nagle.
-Cindy Black!
-Syriusz, kto to?-spytał James
-Moja kuzynka. -opowiedział Syriusz spoglądając na małą dziewczynke idącą w strone tary.
-Slytherin!
Rozdział 9 przyszłość
Chłopcy szli korytarzem, była 24.00.
-Cholera Filch idzie!!!!-krzykną przerazony Syriusz.
Wszyscy puścili się w bieg. Wpadli do jakiejś komnaty.
-Gdzie my jesteśmy?-spytał się James.
-Komnata przyszłości.-opowiedział Remus.
-Że w komnacie czego-spytał zdziwiony Syriusz z miną ,,Geniusza''
-Komnata przyszłości, w niej można zobaczyć przyszłość.-wyjasnił Lunatyk.
-Czad, a jak to się robi?-zapytał James.
-Trzeba położyć ręce na tym talerzu, o tam.- powiedział Remus wskazując na płaski talerz.
Chłopcy od razu pobiegli do talerza położyli ręce i ...
T.B.C
-Cholera Filch idzie!!!!-krzykną przerazony Syriusz.
Wszyscy puścili się w bieg. Wpadli do jakiejś komnaty.
-Gdzie my jesteśmy?-spytał się James.
-Komnata przyszłości.-opowiedział Remus.
-Że w komnacie czego-spytał zdziwiony Syriusz z miną ,,Geniusza''
-Komnata przyszłości, w niej można zobaczyć przyszłość.-wyjasnił Lunatyk.
-Czad, a jak to się robi?-zapytał James.
-Trzeba położyć ręce na tym talerzu, o tam.- powiedział Remus wskazując na płaski talerz.
Chłopcy od razu pobiegli do talerza położyli ręce i ...
T.B.C
środa, 16 października 2013
nasi bochaterowie
sowia poczta
Dziękuje wam za 110 wyświetleń, ciesze się że ktoś czyta tego bloga postaram się regularnie wrzucac posty.
Pozdrawiam moich czytelników!!!!/Magda
***
PS. Sorka za błędy ortograficzne. ;)
Pozdrawiam moich czytelników!!!!/Magda
***
PS. Sorka za błędy ortograficzne. ;)
wtorek, 15 października 2013
Rozdział 8 zostaw mojego brata
Hogsmet, no tak byli w magicznej wiosce siedzieli w 4 miotlach ipili piwo kremowe.
-Słuchajcie wy macie prezenty ja musze kupić spotkamy sie w wyjściu od hogsmet, pa-powiedział Syriusz.
-OK.Pa.
Syriusz szedl i natkną się na uliczkę zobaczyl tam swojego brata zmienił się w psa i podszedl bliżej żeby podsłuchać.
-Posłuchaj mnie Black zrobisz to co ci każę.
-Nie!
-Przestań być takim upartym dzieciakiem i rób co mówię albo ty i twoja rodzina pożałujecie-wysyczał dużo starszy chyba 20 letni chlopak przykładając ruszkę do kardła Regulusa.
-Zostaw mojego brata-wyskoczył Syriusz-Drętwota!!!!
Napastnik pojawil się w czarnej chmurze dymu i znikną.
-Śmiercożerca, co od ciebie chciał?-spytał młodszego brata
-Nic nie chciał mógł byś choć raz się nie wtrącać.-już chciał odejść ale Syriusz łapał go za skraj szaty i szarpną.
-Zrób mi tą przyjemność i raz w życiu powiec mi prawdę. Co chciał od ciebie ten śmiercożerca, znasz go?!!?!
-To Olpiness, chiał żebym sie do nich przyłączył.-powiedział w końcu Regulus.
-Ale ty nie jesteś jednym z nich?
-Nie!!!- wykrzykną młody Black podwijając rękawy żeby pokazać bratu że nie kłamie.
-To dobrze, wbij to sobie do wiadomości że jednak jestem twoim starszym bratem i się o ciebie... martwie.
-Nikomu nie powiemy o tej sytuaci.
-Prędzej odgryzł bym sobie ręke.-powiedział Syriusz uśmiechając się i obejmująć brata ramieniem.
To był ich naj milsze wspomnienie.
-Słuchajcie wy macie prezenty ja musze kupić spotkamy sie w wyjściu od hogsmet, pa-powiedział Syriusz.
-OK.Pa.
Syriusz szedl i natkną się na uliczkę zobaczyl tam swojego brata zmienił się w psa i podszedl bliżej żeby podsłuchać.
-Posłuchaj mnie Black zrobisz to co ci każę.
-Nie!
-Przestań być takim upartym dzieciakiem i rób co mówię albo ty i twoja rodzina pożałujecie-wysyczał dużo starszy chyba 20 letni chlopak przykładając ruszkę do kardła Regulusa.
-Zostaw mojego brata-wyskoczył Syriusz-Drętwota!!!!
Napastnik pojawil się w czarnej chmurze dymu i znikną.
-Śmiercożerca, co od ciebie chciał?-spytał młodszego brata
-Nic nie chciał mógł byś choć raz się nie wtrącać.-już chciał odejść ale Syriusz łapał go za skraj szaty i szarpną.
-Zrób mi tą przyjemność i raz w życiu powiec mi prawdę. Co chciał od ciebie ten śmiercożerca, znasz go?!!?!
-To Olpiness, chiał żebym sie do nich przyłączył.-powiedział w końcu Regulus.
-Ale ty nie jesteś jednym z nich?
-Nie!!!- wykrzykną młody Black podwijając rękawy żeby pokazać bratu że nie kłamie.
-To dobrze, wbij to sobie do wiadomości że jednak jestem twoim starszym bratem i się o ciebie... martwie.
-Nikomu nie powiemy o tej sytuaci.
-Prędzej odgryzł bym sobie ręke.-powiedział Syriusz uśmiechając się i obejmująć brata ramieniem.
To był ich naj milsze wspomnienie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)