środa, 16 października 2013

nasi bochaterowie

 James

 Syriusz

Remus

 Peter

 Abby

 Natalia

 Dorcas


 Lili

 Regulus

 Severus

 Rockwood

 Avery

 Carrie White

 Yoko Koyama (czyt. Joko Kojimana)

 Cindy Black (u mnie to bendzie kuzynka Syriusza i Regulusa)

sowia poczta

Dziękuje wam za 110 wyświetleń, ciesze się że ktoś czyta tego bloga postaram się regularnie wrzucac posty.
Pozdrawiam moich czytelników!!!!/Magda
                                                                 ***
PS. Sorka za błędy ortograficzne. ;)

kilka zdjeć naszych huncwotów











 




Odpał po ognistej.




wtorek, 15 października 2013

Rozdział 8 zostaw mojego brata

Hogsmet, no tak byli w magicznej wiosce siedzieli w 4 miotlach ipili piwo kremowe.
-Słuchajcie wy macie prezenty ja musze kupić spotkamy sie  w wyjściu od hogsmet, pa-powiedział Syriusz.
-OK.Pa.
Syriusz szedl i natkną się na uliczkę zobaczyl tam swojego brata zmienił się w psa i podszedl bliżej żeby podsłuchać.
-Posłuchaj mnie Black zrobisz to co ci każę.
-Nie!
-Przestań być takim upartym dzieciakiem i rób co mówię albo ty i twoja rodzina pożałujecie-wysyczał dużo starszy chyba 20 letni chlopak przykładając ruszkę do kardła Regulusa.
-Zostaw mojego brata-wyskoczył Syriusz-Drętwota!!!!
Napastnik pojawil się w czarnej chmurze dymu i znikną.
-Śmiercożerca, co od ciebie chciał?-spytał  młodszego brata
-Nic nie chciał mógł byś choć raz się nie wtrącać.-już chciał odejść ale Syriusz łapał go za skraj szaty i szarpną.
-Zrób mi tą przyjemność i raz w życiu powiec mi prawdę. Co chciał od ciebie ten śmiercożerca, znasz go?!!?!
-To Olpiness, chiał żebym sie do nich przyłączył.-powiedział w końcu Regulus.
-Ale ty nie jesteś jednym z nich?
-Nie!!!- wykrzykną młody Black podwijając rękawy żeby pokazać bratu że nie kłamie.
-To dobrze, wbij to sobie do wiadomości że jednak jestem twoim starszym bratem i się o ciebie... martwie.
-Nikomu nie powiemy o tej sytuaci.
-Prędzej odgryzł bym sobie ręke.-powiedział Syriusz uśmiechając się i obejmująć brata ramieniem.
To był ich naj milsze wspomnienie.

rozdział 7 uważaj jak chodzisz!!!!


Lili szła korytażem, przewruciła się, wpadła na 13 letnią blonsynkę odrazu ją poznała... Carrie.
-Uważaj jak chodzisz!!!!-krzykneła na nią Lili.
-Przepraszam-podała jej ręke ale Lili odrzuciła ją i wstała.
-Dlaczego wszyscy ślizgoni są tacy wredni!!!
-Przeciesz to było niechcący!!! I zresztą przeprosiłam cię.
-Tak nie chcący, specjanie na mnie wpadłaś.
-Dobra, wiesz co nie mam ochoty na kłótnie, bardzo cię przepraszam że na ciepie wpadłam.
-Co powiedziałaś?
-To co słyszałaś. Dlaczego wszyscy gryfoni są tacy...
-Jacy?-nagle przyszedł James i reszta huncwotów.
-Nie ważne-Carrei już chciała odejść ale chłopcy nie dali za wygraną zagrodzili jej drogę.
-O mała ślizgonka się boji?.-zakpił Syriusz.
-Lepiej z nią nie zadzierajcie- nagle podszedł do nich 17 letni ślizgon, Rokwood, za nim Severus i Avery ze swoim najlepszym kumplem Reglusem. Huncwoci chcieli im wygarnąć ale jednak to była duża banda ślizgonów a Rokwood, szkoda mówić. Chłopcy i Lili się odsuneli od White, Regulus złapał ją za ręke i po ślizgonów nie było już śladów.
-Przeklęci cholerni ślizgoni!!!-wysyczał wściekle James.



































































rozdział 6 bal bożonarodzeniowi część 2

Chłopcy siedzieli w wielkiej sali było naprawde pięknie. Chłopaki sedzieli razem z dziewczynami no oprucz Jamsa on tanczył z Lili, po chwili tancząca para dosiadła się do przyjaciuł. Do sali wchodziły kolejne pary na końcu Regulus i Carrie.
-Nie wierze mój brat przyszedł z tą świruską.-powiedział Syriusz wskazując na Regulusa rozmawiającego z Carrie.
-Daj spokuj, może jest troche dziwna ale jak widać twój brat ją lubi.-powiedziała Lili nie pierszy raz widziała Carrie.
   


         ***
Tak wiem że to było słabe ale zaraz jadę na  lekcje angielskiego i się śpieszę następny  rozdział bendzie ciekawszy:).

poniedziałek, 14 października 2013

rozdział 5 bal bożonarodzeniowi część 1

Wiadomość! 
Bal Bożo Narodzeniowy odbendzie się za dwa dni w wielkiej sali o 21.00 wstęp mają 3 klasy w zwysz.

     Zapraszamy!!!

 Ta wiadomość roznosi się po hogwardzie od dłuszszego czasu, tak dziś wieczorem jest bal.
-Ja ide z Dor a ty?-spytał Jamsa Syriusz.
-Z Lili.
-A ty Remus.
-Z Abby.
-Peter.
-Z Natką.

                                                   ***
Regulus szedł korytażem i natkną się właśnie na nią.
-Hej Caarrie.-powiedział nieśmiało.
-Czejść Reg.
-Słuchaj bo dziś jest ten bal... zaprosił cię ktoś?
-Nie, nikt mnie nie zaprosił.
-To może byś chciała... chciała...no ..... iść.....
-Z tobą na bal?-wpadła mu w jąkające się z nerwów zdanie- Tak chętnie pujde z tobą na bal spotkamy się o 21.15 przed wielką salą, do zobaczenia-powiedziała i odeszła.
-Okej 21.15 


                 To be continue. 

rozdział 5 ślizgon

Remus, Syriusz, James i Peter szli pustym korytarzem mieli za godzine kolejną lekcje przechodzili obok sali eliksirow pod drzwiami siedział 13 letni chłopak wyglądał tak:











-Ślizgon-powiedział James.
-Mój młodszy brat Regulus może się nim zajmiemy?-powiedział Syriusz poczym z resztą podszedł do chłopaka.
-No mamy tu ślizgona-powiedział James.
- Co zrobimy z tym dzieciakiem?-powiedział Syriusz.
-Zamknij się blugawy śmieciu-wysyczał Regulus.
-Coś ty powiedział gówniażu?
-To co słyszałeś zdrajco krwi.- wysyczał Regulus poczym wstał i spojżał starszemu bratowi prosto w oczy byli prawie ruwni ale Reg był troche niszszy.
-Naucz się mówić grzeczniej bachorze.
-Znalazł się dorosły przestań zgrywać bohatera Potter, gdy było by zagrożenie to uciekł byś do swojej szlamy Evans.
James już chciał się żucić na chłopaka Syriusz też ale nagle był dzwonek, a Regulus odrazu wparował do sali eliksirów.

czwartek, 3 października 2013

rozdział 4 chloera jasna

4 lata pózniej w pokoju huncwotów. Wiele mineło przez te lata huncwoci czyli rogacz, łapa, lunatyk i glizdogon zostali najlepszymi przyjaciułmi. Wiele się dowiedzieli naprzykład tego że lunatyk ( Remus) ma mały futerkowy problem jak to ujął James. James jest zakochany w Lili. Syriusz ma klaustrofobie. Peter alergie na orzechy.
-Chłopaki nie wieże że już jesteśmy na 5 roku.-powiedział młody Black leżący na łuszku.
-No szybko ten czas leci... ale co poradzić... aaa tak wogule to co bendziemy dziś robić jest 3 pazdziernika a impreze robimy 11-powiedział James.
-No niezapominajmy że nasz kochany Łapa ma 7 pazdzienika urodziny to już niedługo.
-Cholera jasna!!!!!!!!! Zapomniałem że mam urodziny!!!!
-Hahahahaha... Syriusz... jak... można... zapomnieć... o... własnych urodzinach...-powiedział Peter zapchany czekoladową żabą.
-Jak widać w przpadku naszego wąchacz to bardzo możliwe, ej a możę pobawimy się z nzszym kochanym wycierusem??!!-Powiedział James.
-Jestem za!!!!!!!-krzykną Black.
-Peter a ty???-zapytał się James przyjaciela,
-J...ja? No...eee p-p-pewnie.-wyjąkał Peter.
-OK. Remus idziesz z nami proszeeeee!!!!!!!!!!-powiedział błagalnym tonem Syriusz.
-Ech a mam jakiś wybór? No idę.-odpowiedział Lupin
-To w drogę komopadry!!-powiedział James.
-Hej smarku!
-Czego wy chcecie!
-Może troche grzeczniej wycierus! James co myślisz czeby spiąć mu te tłuste kłaki?
-Dobry pomysł Łapo, mam tu wstąszki i ...Dekresso!!!-krzykną James a Snape został uwieziony na krześle.
-No moja kolej...Minikropuss!!!-krzykną Syriusz i na włosach Sewerusa pojawiły się rużowe kokardy.
-Hahaha chłopaki jesteście genuialni-krzykną Peter.
Natomiast Remus tylko stał z boku i się temu przuglądał. Nie był zadowolony on zawsze był grzecznym chłopcem.

środa, 2 października 2013

rozdział 3 Jestem Lili

-Czadowo że wszyscy jesteśmy w tym samym domu i tym samym pokoju.-Powiedział Peter.
-Ja śpię koło okna!!!!!-wykrzykną Syriusz.
-Nie ma mowy, ja koło okna!!!!-na Syriusza żućił się James.
-Co za kretyni, czy moge koło dzwi?-zapytał się Remus Petera.
-Pewnie, ja chce na środku.-odpowiedział Peter.
-Ha ha ha wygrałem ja koło okna, no James musisz koło mnie i Petera.-Powiedział Syriusz.
-Eee i tak dobrze.
-Choćmy do pokoju wspulnego poznać resztę!!!!-powiedział Peter.
Chłopcy wyszli z pokojów i pobiegli do pokoju wspulnego tam odrazu podbiegli do dziewcząt siedzących na kanapie.
-Czejść!-powiedział James.
-Hej-odpowiedziała blondynka.-Jestem Abby Macklane.
-Natalia Oxwort.-powiedziała dziewczyna o długich czrnych włosach zraz po niej odezwała sie kolejna dziewczynka.
-Dorcas Medows.-dziewczyna o czarnych włosach.
-Lili Evans-przywitała się ruda dziewczynka.
-Ja jestem James Potter.
-Peter Petygreew.
-Remus Lupin.
-Syriusz Black.
-Black? Z tych Blaców? Z tego co opowiadała mi mama to wszyscy Blacowie byli w Slytherinie.-powiedziała Abby.
Syriusz zrobił troche nieśmiałą minę.
-Ale odmiana jest potrzebna, prawda?-powiedziała z uśmiechem ruda dziewczynka o imieniu Lili.
-Tak-odpowiedział Syriusz z uśmiechem na ustach.
Chłopcy byli już pewni że polubią dziewczyny.